Moda na molestowanie

pdf ePub czas dodania: 2017:12:01 20:20 komentarzy 0
Prawie osiem lat temu, w styczniu 2010 napisałam notkę zatytułowaną "Świt nowego purytanizmu". Stwierdziłam w niej:

  Prawie osiem lat temu, w styczniu 2010 napisałam notkę zatytułowaną "Świt nowego purytanizmu" {TUTAJ

(link is external)}. Stwierdziłam w niej: 

  "uważam, że wbrew pozorom, okres największego libertynizmu mamy już za sobą /lata 60-te i 70-te/ i zmierzamy w stronę nowego purytanizmu. Czemu tak sądzę?  Po pierwsze w historii zawsze epoki rozluźnienia obyczajów i czasy purytanizmu występowały naprzemiennie.  Po szaleństwach Borgiów nadszedł czas reformacji i kontrreformacji, a po libertyńskim Oświeceniu - surowa epoka wiktoriańska.  Od końca XIX wieku aż do końca lat 70-tych XX wieku obyczaje stawały się coraz bardziej swobodne.  Potem jednak tendencja ta się załamała i rozpoczął się powolny zrazu odwrót.
  Pierwszym jego sygnałem była oczywiście epidemia AIDS.  Okazało się, że igrając z ogniem, można się poparzyć.  To zakończyło beztroską "rewolucję seksualną".  Ciekawe jest to, że elity udawały /i nadal udają /, że nic się nie stało, i że wciąż jesteśmy w latach 60-tych, podczas gdy wśród zwykłych ludzi zaczął pojawiac się sprzeciw, zwłaszcza wobec pedofilii.  Masowe kampanie przeciwko tego typu praktykom rozpoczęły sie w latach 90-tych i trwają do dzisiaj.  Po drugie, również i zachowanie elit zaczęło się powoli zmieniać.  Zorientowały się one, iż dalsze straszenie przeludnieniem i deprecjonowanie rodziny prowadzi prosto do wyludniania się krajów Zachodu.
  W efekcie różne panie "celebrities" , które w latach 60-tych i 70-tych opowiadały, jakie to one są wyzwolone i jak bardzo się samorealizują, w połowie lat 90-tych zaczęły nagle sławić macierzyństwo, chwalić się udanymi małżeństwami i promować wartości rodzinne.  Zaszła też zmiana w mentalności młodego pokolenia. (...) Tak więc, nadejście epoki purytanizmu obyczajowego wydaje się bardzo prawdopodobne.".

  Obecnie nawet postawy "elit" zaczynają się zmieniać.  Oto mniej więcej dwa miesiące temu w Hollywood wybuchła wielka afera obyczajowa.  O molestowanie seksualne kobiet [a nawet gwałty] oskarżony został najpierw znany producent Harvey Weinstein, a potem szereg znanych aktorów m. in. Kevin Spacey oraz Dustin Hoffman {TUTAJ(link is external)}.  Charakterystyczne jest, że w takich sprawach obowiązuje domniemanie winy.  Wystarczy samo rzucenie oskarżenia, by zniszczyć człowieka.  Przypomina to nieco polowania na czarownice.  Ciekawe, ze wszystko to dzieje się w środowisku lewicowym, które przez lata propagowało niczym nieograniczona swobodę seksualną.  Obecnie ci sami ludzie potrafią nagle sobie przypomnieć, że trzydzieści [lub więcej] lat temu ktoś złapał ich za krocze lub biust [i robić z tego wielką aferę].  W ten sposób rozmywa się odpowiedzialność prawdziwych przestępców seksualnych.

  Moda na tego typu afery szybko dotarła do Polski.  W ciągu ostatnich dwóch tygodni mieliśmy aferę w Polskim Związku Kolarskim, gdzie audyt wykrył, że:

  ""ważna osoba w środowisku kolarskim" miała się dopuścić czynów ohydnych jak zastraszanie, seks z podopiecznymi, w tym z nieletnimi, a nawet gwałt. Dodatkowo w grę wchodziły nadużycia finansowe. Potwierdzić miał to zewnętrzny audyt zlecony przez Banaszka [prezesa PZKol]." {TUTAJ(link is external)}

  Minister sportu zażądał , by cały zarząd związku podał się do dymisji.  Do chwili obecnej uczynili to  wszyscy z wyjątkiem prezesa i jeszcze jednego działacza.  Z finansowania związku wycofali się wszyscy sponsorzy, a ministerstwo wstrzymało dotację.  Warto wspomnieć, iż sprawa obyczajowa dotyczy wydarzeń sprzed 10-12 lat.  Osoba podejrzana o seksualne nadużycia [której tożsamości nie ujawniono] wszystkiego się wypiera.  Dziennikarze, Michał Wybieralski z Agory i Jakub Dymek z "Krytyki Politycznej zostali oskarżeni o molestowanie [przez feministki] {TUTAJ(link is external)}.  Wybieralski przeprosił za swe zachowanie, a Dymek się wypiera = "idzie w zaparte".  Najbardziej kuriozalne zarzuty postawiła posłowi Markowi Jakubiakowi z Kukiz'15 Justyna Samolińska z partii Razem.  Jej zdaniem:

  "znudzony Jakubiak najpierw zaczął z obleśnym uśmiechem pytać, czy nie zimno mi w tej cienkiej bluzeczce następnie stwierdził z żalem, że program długi, on już wypił całą swoją wodę i poszedłby do toalety, może poszłabym z nim?”." {TUTAJ(link is external)}.

  Jakubiak zapowiedział oddanie sprawy do sądu, a sprawą kolarzy i dziennikarzy zajęła się prokuratura.  Ja osobiście uważam, iż ujawnianie przestępstw seksualnych i piętnowanie chamstwa jest potrzebne, ale nie powinno się odbywać w atmosferze nagonki i służyć do załatwiania różnych prywatnych lub politycznych porachunków.

 

Tagi

licznik: 1446 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze