Denne otwarcie Igrzysk w Rio i wspaniały wyścig kolarski

ePub czas dodania: 2016:08:07 12:33 komentarzy 0
Poprzednie półtorej doby poświęciłam głównie Igrzyskom Olimpijskim w Rio. Najpierw przez większość nocy z piątku na sobotę [5/6.08.2016] oglądałam ceremonię ich otwarcia. Cierpliwie dotrwałam do jej końca, po to tylko, by dojść do wniosku, że należało raczej się wyspać.

  Poprzednie półtorej doby poświęciłam głównie Igrzyskom Olimpijskim w Rio.  Najpierw przez większość nocy z piątku na sobotę [5/6.08.2016] oglądałam ceremonię ich otwarcia.  Cierpliwie dotrwałam do jej końca, po to tylko, by dojść do wniosku, że należało raczej się wyspać.  Nie było bowiem prawdą to, co napisał portal Wpolityce.pl {TUTAJ}:

 "Widowisko zaprezentowane podczas ceremonii otwarcia w niezwykle efektowny sposób zapoznało widzów z historią Brazylii. Wzięło w nim udział 1500 osób. Co oczywiste, obfitowało w elementy muzyczne.".

 Niestety - znacznie bardziej adekwatna była opinia blogera Sportowego24 z Salonu24 wyrażona w notce "Otwarcie okiem tetryka" {TUTAJ}:

  "Pedagogika wstydu i postkolonialne kompleksy wprost wylewały się z Maracany i z ekranu. Pomijając aktualnie trwający w Brazylii kryzys (jak mawiał Robert Redford w filmie Żądło: "Kryzys jest zawsze") to przecież całkiem duży kraj, bogaty różnorodnością, potencjałem, specyficzną (a gdzież ona nie jest specyficzna?) kulturą. Tymczasem zamiast tradycyjnej prezentacji mocnych stron gospodarza zobaczyliśmy niewolnictwo, biedę, fawele i bloki. Brazylijczycy zrobili wszystko, żeby uroczystością otwarcia przekonać świat, że Igrzyska odbędą się w zakompleksionym kraju Trzeciego Świata.
 Poza tym Brazylijczycy przeprosili za globalne ocieplenie".

  Ekologiczne szaleństwo i polityczna poprawność były wręcz żenujące.  Co ma wspólnego z igrzyskami w Rio - topnienie lodów w Arktyce?  Większość "muzycznych akcentów" to były występy grup tancerzy skaczących po pudłach udajacych bloki i fawele i zachowujących się jak cheerleaderki na zawodach sportowych.  Tylko parada narodowych reprezentacji była w porządku, bo nie sposób tego zepsuć.  Udało się natomiast schrzanić kończacą imprezę paradę szkół samby.  Dokonano tego w prosty sposób. Najwiekszym atutem tych występów jest ich barwność.  Tutaj jednak każdy z zespołów pomalowano tylko na jeden kolor.  Jedni mieli wszystkie elementy stroju czerwone, inni żółte, jeszcze inni - niebieskie.

 Najgorzej wyszli na tym ci, których pomalowano na zielono.  W efekcie przypominali oni skaczące główki kapusty.  Najbardziej efektowne były końcowe fajerwerki.  Chwilami wygladały tak, jakby na Maracanie wybuchł wulkan.

 Rozczarowanie ceremonią otwarcia w pełni wynagrodził wczorajszy wyścig kolarski ze startu wspólnego mężczyzn.  Trwał on od 14:30 do 21:00 [naszego czasu], a TVP pokazała obszerne jego fragmenty.  Przede wszystkim zwracała uwage przepiękna trasa wiodąca malowniczym wybrzeżem Atlantyku.  Kolarze przejechali takze cztery razy petlę w lesie za Rio i trzy razy podobną rundę w naturalnym parku w mieście [w sumie prawie 240 km].  Było na co popatrzeć.  Kto tego nie widział może dzisiaj [7.08.2016] zobaczyć w TVP wyścig kobiet.  Będzie on jechał tą samą trasą tylko krócej [130km].  Będą tylko 3 rundy i pętle zamiast siedmiu.  Początek o 17:30.

 Wyścig był bardzo emocjonujący pod wzgledem sportowym, a już jego końcówka była istnym thrillerem.  Ostatecznie złoty medal zdobył Belg Greg van Avermaet, srebrny - Duńczyk Jakob Fuglsang,a brązowy nasz Rafał Majka.  Jest to najwiekszy sukces olimpijski polskiego kolarstwa od około 30 lat.  Gratulacje!!!  Trzeba koniecznie wspomniec tu o Michale Kwiatkowskim, który harował jak wół w ucieczkach przez ponad 150 km, starajac się nadawać wyścigowi odpowiednie dla Majki tempo.  Pomógł mu tez przy zjazdach.  Także Gołaś i Bodnar pracowali dla Rafała.  Ciekawe - jak dziś pójdzie naszym paniom?  Polską liderką jest Kasia Niewiadoma.

 
 

 

licznik: 1212 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze