Jeszcze o "Uchu prezesa", czyli o odgrzewanych kotletach

pdf ePub czas dodania: 2017:01:13 21:35 komentarzy 0
W niedzielę 8 stycznia 2017 r. napisałam notkę ""Ucho prezesa", czyli kto się boi satyry?". Następnego dnia dwa pierwsze odcinki satyrycznego serialu Roberta Górskiego pojawiły się w Internecie. Reklamowały je wszystkie serwisy informacyjne, np. RMF24.pl

  W niedzielę 8 stycznia 2017 r. napisałam notkę ""Ucho prezesa", czyli kto się boi satyry?" {TUTAJ}.  Następnego dnia dwa pierwsze odcinki satyrycznego serialu Roberta Górskiego pojawiły się w Internecie.  Reklamowały je wszystkie serwisy informacyjne, np. RMF24.pl {TUTAJ}.  W efekcie już we wtorek 10 grudnia, w portalu Wirtualnemedia.pl {TUTAJ} ukazał się artykuł Jacka Kowalskiego "Serial „Ucho prezesa” to produkcja wykraczająca poza kabaret".

 Oprócz przytoczenia różnych opinii na temat "Ucha prezesa" tekst ten zawierał informacje o tym, że:

 "Pierwszy odcinek obejrzało już ponad 1,5 mln widzów, drugi - ponad milion. (...) Kolejne odcinki „Ucha Prezesa” mają ukazać się na YouTube 16 i 23 stycznia br.".

 Ja też oczywiście obejrzałam oba odcinki i zrobiły na mnie niezłe wrażenie.  Ciekawe jest to, że Robert Górski nabija się w nich nie tyle z Jarosława Kaczyńskiego - ile z lizusostwa jego współpracowników, zwłaszcza Jacka Kurskiego i Krzysztofa Czabańskiego.  Problem w tym, iż serial ten ukazał się o prawie trzy miesiące za późno.  Odgrzewa on bowiem starą sprawę próby zdymisjonowania Kurskiego na początku sierpnia 2016.  Jej finał miał miejsce w październiku 2016, gdy Kurski wygrał konkurs na szefa TVP.

 Przez trzy miesiące wszyscy zapomnieli już o tym konflikcie i otrzymaliśmy "odgrzewane kotlety".  Na nieszczęście Górskiego jego satyra musiała w dodatku konkurować z "Ciamajdanem".  Kabaret urządzony przez polityków opozycji w Sejmie pobił na głowę dzieło satyryka Roberta Górskiego.

 

licznik: 724 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze