WikiLeaks kontra CIA - o powszechnym szpiegowaniu

pdf ePub czas dodania: 2017:04:13 18:28 komentarzy 0
Ostatnio mało było słychać o WikiLeaks. Teraz jednak organizacja ta znowu chwyciła wiatr w żagle. Mówi o tym świetna notka dr Rafała Brzeskiego

   Ostatnio mało było słychać o WikiLeaks.  Teraz jednak organizacja ta znowu chwyciła wiatr w żagle.  Mówi o tym świetna notka dr Rafała Brzeskiego, która wczoraj [12.04.2017] ukazała się w portalu Niepoprawni.pl {TUTAJ

(link is external)}.  Jej tytuł to "Giga wyciek z CIA".  Czytamy w niej m.in.:

  "„CIA straciła kontrolę nad swoim arsenałem” – oznajmił animator WikiLeaks Julian  Assange, inaugurując serię publikacji pod kryptonimem „Skarbiec nr 7”. Pierwsza partia obejmuje 8761 dokumentów obrazujących hackerski potencjał CIA. Na 7818 stronach oraz w 943 dokumentach doczepionych w oryginale do e-maili, zawarta jest wiedza o stosowanych przez CIA technikach zdobywania informacji. Ukrywający się nadal w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, Assange zapowiada, że jest to dopiero początek kampanii demaskowania przewrotnych tricków amerykańskiego wywiadu. (...)
  Ujawnione dokumenty świadczą, że hackerzy CIA rutynowo włamywali się do komputerów i Windowsów Microsofta oraz różnych urządzeń elektronicznych, w tym do iPhonów Apple, Androidów Google’a oraz do popularnych aplikacji komunikacyjnych WhatsApp, Telegram i Signal wślizgując się między tekstową lub głosową wiadomość a oprogramowanie szyfrujące przed wysyłką. Przejmowali w ten sposób wiadomość jeszcze przed zaszyfrowaniem, ale nic nie wskazuje, że udało im się złamać szyfry. (...)
  Eksperci amerykańskich służb wywiadowczych, podobnie jak ich koledzy ze służb sojuszniczych, a także adwesarze, dyskretnie wykorzystywali wszelakie „dziury” technologiczne lub w oprogramowaniu, żeby dobrać się do wnętrza atakowanych urządzeń. Świadectwem jest operacja „Płaczący Anioł”, czyli zdalne przekształcanie telewizorów Samsung w stacje podsłuchowe zbierające, bez wiedzy właściciela, dźwięk z całego domu lub mieszkania. Telewizory te rozpracowano w trakcie wspólnych warsztatów CIA i zespołu technicznego BTSS brytyjskiego kontrwywiadu MI5 w połowie czerwca 2014 roku. Brytyjczycy dostarczyli kody źródłowe i wspólnie spreparowano wirusa „Płaczący Anioł”, który bez śladu uruchamiał wyłączone odbiorniki i zamieniał je w skuteczne „pluskwy” przekazujące dźwięk internetem do tajnego serwera CIA.".

  Brzeski zwraca uwagę na to, że:

  "Pojawiają się jednak coraz liczniej głosy wiarygodnych ekspertów, którzy twierdzą, że za tak potężnym wyciekiem stoi Rosja. Dr Andrew Foxall, dyrektor Rosyjskiego Centrum w Instytucie Henry Jacksona zwrócił uwagę na moment publikacji, akurat wówczas kiedy w Stanach Zjednoczonych prowadzone są dochodzenia dotyczące rosyjskich kontaktów ludzi z ekipy Donalda Trumpa. „Rosja chce wykazać, że CIA ma tyle samo grzechów na sumieniu” – stwierdził Foxall w wywiadzie dla londyńskiego dziennika Daily Express. Zastanawia go też dlaczego Julian Assange, który wielokrotnie zapewniał, że WikiLeaks dysponuje materiałami kompromitującymi Moskwę jakoś nigdy ich nie publikuje.".

  To, że WikiLeaks pracują dla Rosji jest prawie pewne.  Sam Assange nie krył bynajmniej swych związków z tym krajem, prowadząc w przeszłości program telewizyjny w Russia Today.  Ciekawsze jest co innego.  Od kilkunastu lat panuje istna mania szpiegowania wszystkich i każdego z osobna.  Oprócz opisanych wyżej  wyczynów tajnych służb mamy kamery monitoringu na każdym rogu, fotoradary na szosach oraz inne podobne urządzenia.  Nawet dziecinne zabawki mogą być używane jako szpiedzy [patrz {TUTAJ}].  Zastanawiająca jest jednak mała skuteczność tego wszystkiego.

  Po każdym zamachu islamistów dowiadujemy się poniewczasie, iż słuzby przyglądały się sprawcom, ale nic z tego nie wyniklo.  Zwykła przestępczość też sie nie zmniejszyła.  Poczucie bezpieczeństwa zwykłego obywatela Europy znacznie zmalało.  Rzecz w tym, że ta cała szpiegowska technika dostarcza, owszem, pierdyliony danych, ale nikt ne umie wyciągnąć z nich sensownych wniosków.   Przypomina się tu prorocze opowiadanie Stanisława Lema o Trurlu, Klapaucjuszu i zbóju Gębonie.  Ten ostatni uwięził Trurla oraz Klapaucjusza i kazał im zrobić maszynę dostarczającą informacji.  Skonstruowali oni urządzenie odcedzające informację z chaotycznych ruchów atomów.  W krótkim czasie wyprodukowało ono tyle informacji, że zbój Gębon został całkowicie pogrzebany pod ich wydrukami.  W ten sposób Trurl i Klapaucjusz odzyskali wolność.

  Ograniczenie tego "szaleństwa inwigilacji" zwiekszyłoby bezpieczeństwo obywateli i usprawniłoby pracę służb.  Na razie brna one w ślepą uliczkę, ingerując bezsensownie w prywatność obywateli.

  Czytelnikom, Komentatorom, Blogerom i Adminom składam najserdeczniejsze  życzenia radosnych i szczęśliwych Świąt Wielkiej Nocy.

  Odezwę się po Świętach.

  

licznik: 1496 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
# @elig 0|0

 // ~Czy ktoś wypróbował te programy?~ 
// 
Poniżej, adres do pełnej listy tych programów CIA.
Do wyboru do koloru. Jak widzisz tylko dla hakerów i specjalistów od służb. Dla poszerzenia horyzontu, mogą też studenci informatyki.

https://wikileaks.org/ciav7p1/cms/index.html
2017-04-15 00:49
# @Adevo 0|0
Czy ktoś wypróbował te programy?
2017-04-14 20:46
Brzeski działa mi na nerwy 0|0
4 marca 2017 oglądnąłem sobie wideo z Panem Brzeskim, pod tytułem  ~"Media i manipulacje: Dr Rafał Brzeski - Informacyjny zamach stanu"~ 
youtube.com/watch?v=Smw5WQ8DCPc

Stało się to już po publikacji na  *WikiLeaks* , więc wykład Brzeskiego na wideo brzmiał bardzo przestarzale, jak dezinformacja. Pomyślałem agent wpływu. Będąc przypadkowo jednym z pierwszych widzów jego widea, skomentowałem. Komentarza pod wideo, on do dzisiaj nie puścił, czym potwierdził swoją stronniczość.

21 marca opublikowałem, trochę najnowszych rewelacji z WikiLeaks, przy okazji nowego artykułu  ~"Facebook wysysa, Twitter wymusza, a Niemcy chcą karać."~ , polecam.

http://idb.neon24.pl/post/137615,facebook-wysysa-twitter-wymusza-a-niemcy-chca-karac

Tu komentarz, który Brzeskiego na pewno zainspirował.

 *Komentarz z 4 marca 2017roku* 
 //Pan Brzeski jest chory. Mówi, że ma problem z kręgosłupem. Znaczy jego kręgosłup nie jest w stanie udźwignąć ciężaru jego ciała. Zwykle tak jest, gdy do ciężaru ciała dochodzi ciężar psychicznych problemów.

Dla mnie polski agent wpływu, po praniu mózgu u Anglików na pewno nie jest wiarygodnym ekspertem. Widać i słychać, że to propagandysta od dezinformacji.

Zanim agenci wpływu na Polskę jak Brzeski, czy Chodakiewicz zaczną sobie wycierać buzie ruskimi grzechami to niech najpierw  *informują o odkryciach wydobytych z dokumentów ujawnionych przez Snowdena.* 

Burza na świecie o odkryciach Snowdena trwa już 4 lata. Wredni, polscy kolaboranci, wyszkoleni przez Anglików i Amerykanów przeczekali ją, trzymając Polaków z daleka od niesamowitych odkryć Snowdena (zresztą jak wszystkie mass media w Polsce).

Teraz zaczynają nadawać tak jakby nigdy nie było ani publikacji o aferze NSA, ani GCHQ, ani afery BND ani programów PRISM, Tempora i XKeyScore.  *To są prawdziwe wpływy, udowodnione oryginalnymi dokumentami.* 

Tylko durnie i niedoinformowani wierzą propagandziście powtarzającemu insynuacje dla ubogich i starą propagandę od NSA, CIA i Obamy, z której śmiał się cały wykształcony świat!

Dla zainteresowanych polecam ważny tekst wykopany z dokumentów Parlamentu Europejskiego. Pomaga w zrozumieniu sensu niszczenia wolności obywateli Polski na obszarach polskiego terytorium, przez amerykańskie agencje wywiadowcze do spraw propagandy i dywersji NSA i CIA.

 *http://iddd.de/nsawpe.pdf* // 

P.S. Zauważ, że ten fałszywiec w swoim artykule o CIA nie podaje istoty rewelacji. WikiLeaks opublikowała całą baterię hakerskich programów CIA, który każdy wyposażony w kompilator może sobie przypasować do komputera i hakować komputery jak agent CIA.
2017-04-14 03:48