Izrael i V4 - co "przykryły" awantury totalnej opozycji?

pdf ePub czas dodania: 2017:07:21 21:29 komentarzy 0
W normalnych warunkach to wydarzenie byłoby sensacją tygodnia. W środę, 19.07.2017, odbyło się w Budapeszcie spotkanie szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej i premiera Izraela, Benjamina Netanjahu. Portal Niezalezna.pl tak o tym pisał

  W normalnych warunkach to wydarzenie byłoby sensacją tygodnia.  W środę, 19.07.2017, odbyło się w Budapeszcie spotkanie szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej i premiera Izraela, Benjamina Netanjahu.  Portal Niezalezna.pl tak o tym pisał {TUTAJ

(link is external)}:

  "Utworzenie dwóch grup roboczych: ds. walki z terroryzmem oraz wspierania współpracy technologicznej zapowiedzieli szefowie rządów państw V4 i premier Izraela Benjamin Netanjahu na spotkaniu w Budapeszcie, w którym wzięła również udział premier Beata Szydło.
  "Premier Netanjahu wysunął propozycję, by utworzyć wspólną grupę roboczą ds. walki z terroryzmem. Przyjęliśmy ją" – poinformował gospodarz spotkania, premier Węgier Viktor Orban na wspólnej konferencji prasowej pięciorga premierów, w tym premier Szydło.
  Dodał, że Netanjahu wystąpił też z postulatem utworzenia grupy roboczej ds. wspierania współpracy technologicznej. "Szczegóły wypracujemy" – zapowiedział Orban.
  Podkreślił, że tematem rozmów premierów V4 z Netanjahu były też stosunki Unii Europejskiej z Izraelem. "Stanowisko węgierskie było takie, że Unia Europejska powinna docenić wysiłki, które podejmuje Izrael na rzecz stabilizacji sytuacji w regionie i które leżą nie tylko w interesie Izraela, ale i Europy, bo chronią nas przed coraz to nowymi inwazjami migrantów" – oznajmił Orban.
  Dodał, że uczestnicy spotkania, analizując stosunki UE i Izraela, stwierdzili też, że "nie są one wystarczająco racjonalne". "Chcielibyśmy, aby stosunki UE i Izraela cechowała racjonalność i by zamiast potępiania Izraela otworzyła się brama do współpracy z Izraelem" -wskazał węgierski premier.".

  Nie koniec jednak na tym.  Tego samego dnia wieczorem w portalu Interia.pl ukazała się {TUTAJ(link is external)} wiadomość: "Premier Izraela prosi Grupę Wyszehradzką o pomoc".   Dowiedzieliśmy się z niej, że:

  "Premier Izrael Benjamin Netanjahu, nie zdając sobie sprawy, że mówi przy włączonym mikrofonie, poprosił w środę państwa Grupy Wyszehradzkiej, by wystąpiły w Brukseli za poprawą stosunków z jego krajem. Usłyszeli to dziennikarze przed konferencją prasową w Budapeszcie.

Premier Izrael Benjamin Netanjahu, nie zdając sobie sprawy, że mówi przy włączonym mikrofonie, poprosił w środę państwa Grupy Wyszehradzkiej, by wystąpiły w Brukseli za poprawą stosunków z jego krajem. Usłyszeli to dziennikarze przed konferencją prasową w Budapeszcie. (...) Netanjahu powiedział, że uważa za "szalony" pomysł Unii Europejskiej, która nalega, by konflikt izraelsko-palestyński został rozwiązany przed zacieśnieniem więzi handlowych między Wspólnotą a Izraelem.
"Unia Europejska jest jedynym stowarzyszeniem państw na świecie, które uzależnia stosunki z Izraelem - produkującym technologię we wszystkich dziedzinach - od warunków politycznych. Jedynym. Nikt inny tego nie robi" - powiedział Netanjahu, przypominając, że interesy z Izraelem chcą robić Rosja, Chiny i Indie.
Poprosił też przywódców V4 o wsparcie w Brukseli. "Gdybyście wy, jako Grupa Wyszehradzka, mogli zacząć przedstawiać tę koncepcję, myślę, że to byłoby (...) korzystne dla was, ale myślę, że w istocie byłoby też korzystne dla całej Europy" - powiedział Netanjahu, cytowany przez agencję Reutera, która dotarła do nagrania.
I dodał: "Jesteśmy częścią europejskiej cywilizacji. Jeśli spojrzeć na Bliski Wschód, Europa kończy się w Izraelu".
Według Netanjahu w postępowaniu UE "brak logiki". "Europa podkopuje swoje bezpieczeństwoprzez podkopywanie Izraela. Podkopuje swój postęp, bo nie chce kontaktu z izraelskimi innowacjami z powodu szalonej próby tworzenia warunków (do zawarcia pokoju z Palestyńczykami)" - powiedział.
Według niego stosunki Europy z Izraelem przesądzą o tym, czy UE będzie "istnieć i kwitnąć, czy też zwiędnie i zniknie".".

  Nie należy wierzyć w historyjkę o przypadkowym nagraniu.  Premier Izraela powiedział dokładnie to co chciał powiedzieć, tyle że w sposób mniej oficjalny.  To wszystko nie wyczerpało bynajmniej tematyki tego arcyciekawego spotkania.  Oto dzisiaj [21.07.2017] w portalu RMF24,pl {TUTAJ(link is external)} ukazał się tekst "Ostra odpowiedź Włoch na list premierów Grupy Wyszehradzkiej".  Czytamy:

  "Na spotkaniu w Budapeszcie w środę premierzy państw V4 - Węgier Viktor Orban, Polski Beata Szydło, Słowacji Robert Fico i Czech Bohuslav Sobotka - wystosowali list do Gentiloniego, w którym zadeklarowali, że rządy ich krajów są gotowe przyczyniać się wszelkimi dostępnymi im sposobami do włoskich i europejskich wysiłków na rzecz powstrzymania wyjazdów z Libii i innych krajów Afryki Północnej oraz napływu nielegalnej migracji do Europy.
Podkreślili, że ich zdaniem należy skutecznie walczyć z przyczynami migracji i uwzględniać w prowadzonej polityce fakt, że ogromną większość fal migracyjnych stanowią migranci ekonomiczni. 
"Uważamy, że osoby, które rzeczywiście ubiegają się o azyl, należy zidentyfikować jeszcze przed wjazdem na terytorium Unii Europejskiej. Nasze granice zewnętrzne muszą być chronione. UE i jej państwa członkowskie powinny zmobilizować środki finansowe i inne, by stworzyć bezpieczne i humanitarne warunki w punktach zapalnych lub ośrodkach przyjmowania (migrantów) na zewnątrz terytorium UE" - podkreśli premierzy V4 w liście.".

  Premier Włoch, Gentiloni odpowiedział na to:

  "oświadczył: "Od naszych sąsiadów, od krajów, które podzielają projekt europejski, mamy prawo domagać się solidarności. Nie przyjmujemy pouczeń ani słów pogróżek".
  "Spokojnie ograniczamy się do powiedzenia, że my wywiązujemy się z naszego obowiązku i domagamy się, by Europa wywiązała się ze swoich bez dawania nam niepotrzebnych lekcji" - oznajmił premier Włoch, cytowany przez Ansę.
  Agencja odnotowała, że premier Węgier oświadczył w piątek, iż Włochy powinny zamknąć swoje porty, by ograniczyć napływ migrantów.".

  No cóż, premier Włoch zachowuje się jak struś, chowający głowę w piasek, nadyma się i nie chce słuchać niczyich rad.  Czort z nim, głupców nie sieją.  Ciekawsze jest to, że polskie media i blogosfera nie poświęciły ani grama uwagi spotkaniu w Budapeszcie, stosunkom z Izraelem, ani też listowi w sprawie migrantów.  Całą ich energię pochłonął konflikt wokół reformy sądownictwa i związane z nim awantury totalnej opozycji.
 

Tagi

licznik: 1869 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze