Strach przed Komorowskim i notka Ściosa

ePub czas dodania: 2013:09:28 22:50 komentarzy 0
Omawiam notkę Aleksandra Ściosa "O UDERZENIU "Z DEMOKRACJI"", która ukazała się we wtorek 24.09.2013. Mówi ona o roli prezydenta Komorowskiego.

   Dwanaście dni temu, 16.09.2013 napisałam tekst "Bracia, czyli zmowa milczenia"  /TUTAJ/, w którym zauważyłam:


  " "Osłona medialna" Komorowskiego jest szczelna ze wszystkich stron. Dlaczego tak jest - nie wiem.".
Tę "osłonę medialną" przełamywał kiedyś Aleksander Ścios publikując /właśnie w "Gazecie Polskiej"/ artykuly na temat Komorowskiegi i "afery marszałkowej". Ostatnio próbuje to robić red. Janecki. W sierpniowym numerze "W Sieci" /nr 31/32/ zamieścił artykuł "Przyczajony tygrys Komorowski" z podtytułem "Ludzie z wojskowych służb pomagają Bronisławowi Komorowskiemu w zaprowadzeniu rządów prezydenckich".
Mam nadzieję, że inni dziennikarze pójdą wreszcie za ich przykładem i dobiorą się Komorowskiemu do skóry, tak jak obecnie Tuskowi.".

  W komentarzu pod linkowaną notką Maryla stwierdziła:

  "A Komorowskim, poza internautami, wszyskie media tzw "nasze" boją się zajmować. Nie zapominajmy, że informacje o żonie Komorowskiego, jej UB-ckim rodowodzie z ojca i dziada, z dwóch stron, GP opublikowała już PO WYBORACH. ".

  Warto wspomnieć, że i w Internecie krytyczne wpisy o Komorowskim są rzadkością.  Na jeden taki przypada ze sto urągajacych Tuskowi.  Z ostatnich dni przypominam sobie właściwie tylko wpis Contessy "KOMOROWSKI MUSI ODEJŚĆ"  /TUTAJ/.  Dlatego tez we wtorek 24.09 z przyjemnością przeczytałam artykuł niezawodnego Aleksandra Ściosa  "O UDERZENIU "Z DEMOKRACJI""  /TUTAJ/.  Czytamy w nim:

  " Tak szczególna reakcja na krytykę Komorowskiego, wydaje się potwierdzać, że osoba byłego marszałka jest dziś najważniejszym wspornikiem sił rządzących III RP, zaś środowisko Belwederu odgrywa rolę decydenta. Próba podważenia fałszywego wizerunku Komorowskiego oraz przypomnienie o rodowodzie urzędników prezydenckich, została trafnie odebrana jako realne zagrożenie. Naruszała dotychczasowe status quo, w którym przeszłość lokatora Belwederu i jego współpracowników jest uznawana za medialne tabu. Wywołując tak silne poruszenie, Jarosław Kaczyński najwyraźniej trafił w newralgiczny „punkt”.

Od wielu miesięcy ośrodek belwederski stanowi centrum decyzyjne w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa Polski. Wszystkie projekty zmian systemowych w Siłach Zbrojnych, służbach specjalnych i przemyśle zbrojeniowym, powstały w środowisku Komorowskiego i są fundamentem budowy reżimu prezydenckiego. (...) Chciałabym wierzyć, że niedawne wystąpienie prezesa PiS-u niesie zapowiedź zmiany dotychczasowej taktyki partii opozycyjnej i jest sygnałem, że zaczęto dostrzegać wyjątkowo groźną pozycję Komorowskiego. Konsekwencją takiej zmiany powinno być przede wszystkim wskazanie silnego kandydata opozycji w wyborach prezydenckich i przejęcie inicjatywy w sferze informacyjnej.

  Kandydat oraz skupiona wokół niego grupa ekspertów, powinni już dziś przystąpić do zbilansowania obecnej prezydentury i sporządzenia rzetelnego raportu z działań ośrodka belwederskiego. Trzeba pokazać Polakom, nie tylko prawdziwą sylwetkę Komorowskiego i tragiczne saldo jego dokonań na zajmowanych dotąd stanowiskach, ale ujawnić realne zamysły Belwederu i zagrożenia związane z budową reżimu prezydenckiego. W miejsce fałszywego wizerunku „męża stanu” lub obrazu „miłego i niegroźnego safanduły”, trzeba pokazać postać o niewspółmiernych do potencjału ambicjach, człowieka tyleż nieudolnego, co owładniętego nienawiścią, powiązanego ze środowiskiem „ludowych” oficerów i ludzi komunistycznych służb.".

    Jeszcze ciekawsze są komentarze do tej notki w Blogpress.pl.  Oto ich fragmenty:

  "Wąż Wystygły24 września 2013 22:35

Panie Aleksandrze,

skoro Bronisław K. umacnia pozycję prezydenta, to znaczy, że jego mocodawcy muszą mieć gwarancję, że następne wybory prezydenckie wygra albo Bronisław K., albo ktoś równie odpowiedni - inaczej nie miałoby to przecież sensu. Skąd oni mają tę pewność? Chciałbym się mylić, ale coś mi mówi, że oni są w stanie już dziś podać wyniki wyborów z 2015 r. - i bynajmniej nie przez jasnowidzenie.
Pozdrawiam"

  Urszula Domyślna24 września 2013 22:47

 "Tekst przesłany do publikacji w Gazecie Polskiej. Nie ukazał się „z powodu braku miejsca”".

A więc "nasi" dziennikarze się nie odważą, Panie Aleksandrze!

Lekcja z red. Sumlińskiego została pilnie przyswojona. Także późniejsze przestrogi, a właściwie groźby Komorowskiego, skierowane do świata mediów. Dlatego ci ludzie, choć sprzedają swe gazety jako niepokorni rycerze sans peur et sans reproche, czmychną, gdy napotkają realnego przeciwnika, a nie upadającego Tuska, którego System już przestał bronić. Obawiam się, że także większośćmocnych w gębie posłów opozycji nie zaryzykuje konfrontacji z Belwederem! 

I choć przedstawiona przez Pana strategia wydaje się jedyną, która może doprowadzić zarówno do zdecydowanego zwycięstwa, jak i do obalenia Systemu, obawiam się, Panie Aleksandrze, że nie doczekamy się UDERZENIA "Z DEMOKRACJI" !

Obejrzymy za to walki z obiektami zastępczymi (Tusk, pomniejsze płazy), a Komorowski będzie najwyżej nieszkodliwie podszczypywany. ".

 Ścios odpowiada:

  "Aleksander Ścios24 września 2013 23:24

Wąż Wystygły,

Jedynym pewnym kandydatem w najbliższych wyborach prezydenckich, jest Komorowski. Ma przed sobą dwa lata na wzmocnienie pozycji. Może to robić w warunkach wręcz komfortowych, dzięki przychylności wasalnych ośrodków propagandy i kompletnej bierności opozycji. 
Dlatego tak ważne jest przedstawienie kandydata PiS-u w wyborach prezydenckich. Dotychczas nie znamy takiej postaci, bo pana Glińskiego - kandydata na każde stanowisko, trudno traktować serio. 
Ponieważ czas kampanii wyborczej będzie okresem wyjątkowo szczelnej ochrony Komorowskiego ( tak też było w roku 2011), trzeba już dziś mocno informować o tej postaci i punktować jego prezydenturę. W 2015 będzie za późno.

Pozdrawiam Pana".

  "Aleksander Ścios24 września 2013 23:40

Pani Urszulo,

Gdy obserwuję zachowania niektórych mediów, przypomina mi się stare przysłowie o kozie i pochyłym drzewie. Walenie w Tuska nie jest dziś żadnym aktem heroizmu, bo to samo (choć z innej strony) robią ośrodki propagandy. Zdjęcie osłony medialnej nastąpiło już w trakcie tzw. afery Amber Gold i dziś byle pismak może do woli pyskować na rząd i premiera.
Jak to wygląda w sprawie lokatora Belwederu, dowiedziałem się już w roku 2011 i znajduję potwierdzenie co kilka miesięcy.
Proszę zauważyć, że nikt nie ma odwagi zadać prostego pytania - co dalej? A w ramach tego pytania, odpowiedzieć sobie - jak będzie wyglądała sytuacja po obaleniu Tuska, gdy prezydentem pozostanie Komorowski? 
Gdyby niektórzy publicyści zadali sobie trud poczytania wypowiedzi ludzi Belwederu i zagłębili się w lekturę "strategicznych planów", musieliby dojść do wniosku, że rok 2015 jest traktowany zaledwie jako półmetek. ".

  Goraco zalecam zapoznanie się z całością artykułu Ściosa i dyskusji na jego temat.  Urszula Domyślna ma rację twierdząc, że publicyści po prostu się boją.  Przyznał to zresztą Tomasz Sakiewicz w swej książce "Partyzant wolnego słowa" pisząc:

  "Władze też trochę odpuściły.  Są skupione na walce samców alfa o przywództwo.  Jeśli wygra ją Tusk, zacznie sie znów to samo, co było, czyli jazdy z prokuratura i ABW.  Jeśli natomiast wygra Komorowski, to niestety wiekszośc z nas pewnie nie dożyje lepszych czasów.  On otacza się ludźmi z WSI, którzy są bezwzględni.  Zresztą ostatnio widać w Polsce, że trup ściele się gesto, choć oczywiscie wszystko to „wypadki” lub „samobójstwa.”.

Tagi

licznik: 1262 + 1 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
@elig 0|0
Dałem 10 punktów.

To jest bardzo ważny temat. Ośrodek władzy wyraźnie przesunął się do Belwederu, co bardzo źle rokuje dla narodu. Tu może pójść na ostre naboje.

Proszę popatrzyć, jak jest nagłaśniana wizyta Komorowskiego w USA. Nie ma godziny w TV bez prezydęta.

A najgorsze jest to, że nie widzę kontrkandydata.

Pozdrawiam
2013-09-29 06:50
# @jazgdyni 0|0

 //Ośrodek władzy wyraźnie przesunął się do Belwederu, co bardzo źle rokuje dla narodu.// 
Zgadza się. Wydaje się, że było to planowane przed kwieteniem 2010.

 //A najgorsze jest to, że nie widzę kontrkandydata.// 

Pan K. był, jest i będzie marionetką w rękach rzeczywistych decydentów (pozakonstytucyjnych).

Ja raczej nie widzę ośrodka, ani partii, która miałaby ochotę i widziała sens budowy społeczeństwa obywatelskiego, z silną klasą średnią powstałą na bazie polskiej własności i państwem w którym funkcje władcze mają samorządy a nie wyalienowani ze społeczeństwa biurokraci.
Takiej dyskusji po prostu nie ma.
2013-09-29 10:38
# @jazgdyni 0|0
Gliński byłby dobry, ale musiałby być ostro promowany. A nie jest.
2013-09-29 12:54
# @Ewa Rembikowska 0|0
Mnie sytuacja też trochę przeraża... Komorowski ładnie wygląda w telewizji, jego mowa wzbudza respekt, nie kompromituje się (może dlatego, że wszystko jest tam dobrze filtrowane), to przecież nie on jest odpowiedzialny z obecną sytuację państwa - więc czego chcieć więcej...

No i dzięki temu cieszy się największym zaufaniem społecznym. Mam wrażenie, że sytuacja jest beznadziejna. Trzeba by było rozwalić źródło problemu - dobrać się do mediów i demokracji... Bo głupie ludzie kierują się tym, co dowiedzą się z telewizji i nie ma możliwości, aby do nich dotarło, co to jest za pan, kto za nim stoi i co się wyprawia za kulisami.

No i wg mnie nie ma znaczenia, czy wygra Tusk, czy Komorowski - ma znaczenie, który obóz, które środowisko i z jakim zapleczem wygra. Oni biją się o przywództwo, ale to jest na takiej zasadzie, że jest to walka o fuchy - będą mieli z tego swój udział, lecz mają świadomość, że ich praca będzie głównie polegała na podpisywaniu papierków, które im podadzą...

A kontrkandydata nie ma niestety - to prawda. Zastanawiam się, jak to się dzieje, że przy rządach Tuska opozycja nie ma poparcia na poziomie 90%... Wydaje mi się, że ich błąd polega na tym, że zajmują się Smoleńskiem i invitro, zamiast bardziej skoncentrować się na aferach gospodarczych, na stanie finansów, aferach prawa, na zadłużeniu, braku wolności słowa itp. Oczywiście Smoleńsk i invitro są bardzo ważne, ale wg mnie najpierw zdobywa się władzę, a jak się ja zdobędzie, to dopiero robi się z jednym i drugim co tylko się zechce... A żeby zdobyć władzę, to trzeba na chwilę obecną przede wszystkim poruszać problemy, które najbardziej bolą ludzi. Przypuszczam, że gdyby na tym opozycja się skoncentrowała, to miałaby z 90% poparcia, wygrałaby wybory i parlamentarne i prezydenckie, a po dojściu do władzy mogli by już spokojnie zająć się tamtymi dwiema rzeczami. A tak... to znowu może balansować na poziomie 20% i zastanawiać się, czy koalicję zawiązać z SLD i Palikotem, czy czekać znowu do następnych wyborów. Ech...
2013-09-29 23:04
# @Obsługa techniczna 0|0
 //Trzeba by było rozwalić źródło problemu - dobrać się do mediów i demokracji... // 

 //skoncentrować się na aferach gospodarczych, na stanie finansów, aferach prawa, na zadłużeniu, braku wolności // 

...i tym się właśnie postanowiłem zająć przenosząc się na youtub'a ;)

Skoro nikt tego do tej pory nie zrobił...

PS. Wspominam o tym, Grześku, bo pamiętam, że nie pochwalałeś tej decyzji - a mi się ona wydawała jedynym sensownym wyjściem, żeby nie czuć sie bezradnym :(
2013-09-29 23:26
# @Freedom 0|0
Może inaczej. Dobrze że jesteś na YT, ale... Rozważ, aby robić podwójną robotę - a mianowicie artykuły, a w środku film z YT i pod spodem napisana treść tego, co mówisz na filmie. To będzie dużo lepsze!

Stwórz swojego bloga, pogrupuj te filmy odpowiednio, daj linka do kanału na YT, a na YT daj linka do bloga...

Wtedy ci co wolą oglądać, to obejrzą, a ci co przeczytać, to przeczytają i jeszcze google to zaindeksuje, a dzięki temu będzie można odszukać w wyszukiwarce.

Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem zainteresowania Twoim kanałem!
2013-09-29 23:37
# @Obsługa techniczna 0|0
Staram się tak robić, możesz sprawdzić :)
A zainteresowanie i tempo w jakim to się wszystko dzieje mnie też zszokowało i zaskoczyło... cały czas zaskakuje tak naprawdę...
2013-09-29 23:50
# @Freedom 0|0
No to super! Trzymam kciuki. Jedno wiem - do tej roboty wyśmienicie się nadajesz (piszesz i mówisz prosto, zrozumiale, dobitnie, uderzasz w sedno) i wg mnie na prawdę świetnie nadajesz się na polityka!!!
2013-09-29 23:54
# @Obsługa techniczna 0|0
 //na polityka!// 
Nie, nie, nie... Tylko nie to. Ja całą swoją wiedzą, spostrzegawczością i pomysłowością w kwestii funkcjonowania państwa i gospodarki będę się dzielił na youtubie.

I poza tą rolę "głosu zdrowego rozsądku" na pewno nie chcę wychodzić.

Ja mogę jakiemuś politykowi doradzić, objaśnić te srpawy - jeśli znajdzie się taki polityk, który będzie uczciwy i godny zaufania - i jeszcze będzie chciał słuchać - ale na pewno do polityki się nie wybieram. To zupełnie nie mój świat.

Ale dziękuję bardzo za słowa uznania.

2013-09-30 00:01
# @Obsługa techniczna 0|0
Przyłączam się, to by było najlepsze rozwiązanie. Ja też wolę czytać, niż oglądac filmiki, choć one są b.dobre.
2013-09-30 03:27
# @Obsługa techniczna 0|0

 //Zastanawiam się, jak to się dzieje, że przy rządach Tuska opozycja nie ma poparcia na poziomie 90%...// 

Niestety, nigdy nie będzie 90%.
Proszę policzyć ile ludzi jest uzależnionych od trwania Tuska i żeby on był na wieki.
Cała administracja - wysoka i średnia. Przedsiębiorcy i ich rodziny, którzy żyją z rządowych przetargów.
To zawsze będzie 20 - 25% głosujących.
2013-09-30 03:32
# @jazgdyni 0|0
Dlatego pierwszym krokiem powinny być wybory samorządowe a przede wszystkim odebranie PO dużych miast. Wówczas ludzie zależni od PO będą stanowić 15 -20 % i z tym powinniśmy sobie dać radę.
2013-09-30 10:21