Psychuszki po polsku, czyli redaktor R. Mazurek jako prorok

ePub czas dodania: 2013:12:14 21:25 komentarzy 0
Miesiąc i pięć dni temu napisałam notkę "Posłowie, czyli lękliwi partyjni urzędnicy". Jako przykład takiej postawy posłów podałam uchwaloną przez nich ustawę o "psychuszkach". Wczoraj dowiedzieliśmy się....

  Miesiąc i pięć dni temu napisałam notkę "Posłowie, czyli lękliwi partyjni urzędnicy"  /TUTAJ/.  Jako przykład takiej postawy posłów podałam uchwaloną przez nich ustawę o "psychuszkach".  Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Bronisław Komorowski PODPISAŁ ją /patrz PAP - /TUTAJ//.  Skierował ją wprawdzie do Trybunału Konstytucyjnego, ale ten może wydać wyrok  n.p.za kilkanaście miesięcy, a w miedzyczasie ten "bubel prawny" wejdzie w życie.


  W linkowanej mojej notce pisałam:

  " I rzeczywiście, 25 października 2013 uchwalił on [Sejm] ustawę, na mocy której każdego można zamknąć bezterminowo w w nowopowstałym ośrodku będacym skrzyżowaniem szpitala psychiatrycznego z więzieniem.  Czegoś podobnego nie odważono się wprowadzić nawet w PRL."

  Swój artykuł na ten temat Stanisław Michalkiewicz  zatytułował "Razwiedka dopięła swego".  Najciekawszy fragment depeszy PAP na temat wczorajszego podpisu Komorowskiego brzmi:

  "Aby uniknąć zarzutu niekonstytucyjności (podwójnego karania za ten sam czyn), decyzję o skierowaniu do ośrodka zamkniętego powiązano nie z kończącym się wyrokiem, ale z aktualnymi cechami osobowości sprawcy.".

  Jednym słowem - twoja osobowość nam się nie podoba - możemy cię zamknąć i trzymać w nieskończoność.  Projekt tej ustawy oprotestowali zarówno prawnicy, jak i psychiatrzy.  Tym ostatnim nie uśmiecha się rola klawiszy, czyli strażników więziennych.  Prorocze okazały się słowa red. Roberta Mazurka z artykułu "Głupcy pod specjalnym nadzorem" /"W Sieci" nr 44/2013/:

  "Modlą się więc nasi posłowie, by Senat jakimś cudem łeb tej sorawie ukręcił.  A jeśli senatorowie też zabiegać będa o reelekcję?  A co jeśli i prezydent przestraszy się łatki "przyjaciela pedofilów i morderców"?  Wtedy cała nadzieja w Trybunale Konstytucyjnym.  Na tym właśnie polega skrajna nieodpowiedzialność parlamentarzystów gotowych podnieść rękę za najgorszym nawet prawem w nadziei, że ktoś w końcu tę ponurą farsę ukróci.",

  Ano właśnie.  Stało się dokładnie tak, jak przewidział Mazurek.  Senat ustawę przyklepał, a prezydent Komorowski podpisał.  Teraz cała nadzieja w TK.  A jeśli on też przestraszy się "razwiedki"?  Wtedy pozostają już tylko UE, Strasburg i ewentualna międzynarodowa kompromitacja Polski.  A przecież prezydent miał możliwość odesłania ustawy do TK bez jej podpisywania.  Wtedy nie weszła by ona w życie aż do ogłoszenia wyroku.

licznik: 1130 + 1 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze
  0|0
Chyba masz rację, a ja niby wg siebie oczywiście niegłupia kobitka, pomyślałam, że może jednak chodzi im o wyłączenie morderców delikstnie mówiąc ... nieludzkich.
2013-12-15 09:13
# @Astra 0|0
Tych kilkunastu morderców policja mogłaby starannie przypilnować.
2013-12-15 11:52
# @elig 0|0
Nie sądzę, by policja była w stanie czy mogła upilnować jakichkolwiek zwyrodnialców gotowych do zabijania.

A zwłaszcza takich, którzy żyją wyłącznie po to by zabijać dzieci czy słabszych od siebie...

W rozmowach, niektórzy z nich stwierdzali, że po wyjściu z więzienia będą ponownie zabijać...

Zresztą, seryjni zabójcy zawsze będą zabijać, bo żądza mordu jest w nich njsilniejszym bodźcem...
2013-12-16 05:05