Aborcja przestała być dobrą "przykrywką"?

pdf ePub czas dodania: 2018:01:11 16:54 komentarzy 0
Trudno powiedzieć, czy stało się tak przypadkiem, czy też był to chytry plan, ale w dzień po rekonstrukcji rządu, 10.12.2018, Sejm zajął się po raz drugi tematem aborcji.

  Trudno powiedzieć, czy stało się tak przypadkiem, czy też był to chytry plan, ale w dzień po rekonstrukcji rządu, 10.12.2018, Sejm zajął się po raz drugi tematem aborcji.  Znów pojawiły się obywatelskie projekty, z których jeden spełniał żądania feministek i ułatwiał dostęp do aborcji, a dwa pozostałe go utrudniały, zakazując tzw. aborcji eugenicznej.  Ponad piętnaście miesięcy temu, 3 października 2016, po odrzuceniu projektu pro-aborcyjnego, wybuchł słynny "Czarny protest" kobiet.  Opisywał go portal Wp,pl {TUTAJ

(link is external)}, przytaczając dane:

  "Policja odnotowała w poniedziałek {3.10.2016] 143 zgromadzenia związane z tzw. czarnym protestem. Uczestniczyło w nich ok. 98 tys. osób - poinformował komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk.
Dodał, że największe zgromadzenia odbyły się we Wrocławiu, gdzie było ok. 20 tysięcy uczestników, w Warszawie - 17 tys. uczestników i w Poznaniu - ok. 8 tys.".

  W Sejmie przepadły wtedy wszystkie projekty, ale feministki i tak uznały ten protest za swój sukces i próbowały nawet obchodzić jego pierwszą rocznicę.  A co działo się wczoraj?  Ten sam portal Wp.pl donosił "Pusto wokół Sejmu i na sali plenarnej. Powrót tematu aborcji nie wywołał wielkiego zainteresowania" {TUTAJ(link is external)}.. W artykule Grzegorza Łakomskiego czytamy:

  "Obok Sejmu straszy szpaler z barierek, którego pilnuje garstka policjantów. Po jednej stronie ulicy skanduje kilkudziesięciu zwolenników liberalizacji ustawy aborcyjnej. Próbują przekrzyczeć płacz dziecka, którego dźwięki płyną z ustawionych po drugiej stronie ulicy przeciwników aborcji. Samych przeciwników jest jeszcze mniej.
W Sejmie nie wiele więcej emocji. Na sali plenarnej jest czterdziestu posłów. Niewiele więcej niż na pustej zwykle galerii dla widzów. Dyskusji przysłuchuje się tam kilkadziesiąt osób. To zwolennicy dwóch projektów obywatelskich dotyczących usuwania ciąży, nam którymi w środę połowie zaczęli pracę. Jeden proponuje legalizację aborcji do 12 tygodnia. Natomiast drugi przewiduje zaostrzenie przepisów.  W loży prasowej kilkoro dziennikarzy. - Nic się nie dzieje – mówi znudzonym głosem jeden z nich.(...) Pustym korytarzem idzie jeden z posłów opozycji. – Pusto. Niewiele się dzieje. Dziennikarzy nie interesuje aborcja – kwituje.".

  Pro-aborcyjny projekt znów przepadł w pierwszym czytaniu.  Portal RMF24.pl podał wyniki głosowania:

  "Sejm zdecydował wczoraj, że obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", zakładający liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji, nie będzie procedowany.  Wśród przeciwników odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu było 58 posłów klubu PiS m.in. prezes Jarosław Kaczyński, Elżbieta Witek, Jarosław Gowin, Joachim Brudziński, Mariusz Błaszczak, Krzysztof Czabański, Marek Kuchciński, Antoni Macierewicz, Beata Mazurek, Jacek Sasin, Ryszard Terlecki i Witold Waszczykowski. Za odrzuceniem było 166 posłów Prawa i Sprawiedliwości, dwóch posłów wstrzymało się od głosu, a 11 nie głosowało.  
  Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu było trzech parlamentarzystów PO: Marek Biernacki, Joanna Fabisiak i Jacek Tomczak. 104 posłów Platformy chciało procedowania nad projektem, 29 nie głosowało. 
W klubie Kukiz’15 było 11 posłów za, jedenastu przeciw, trzech wstrzymało się, a pięciu nie głosowało. 
W Nowoczesnej, 15 posłów opowiedziało się przeciwko odrzuceniu, Paweł Pudłowski wstrzymał się od głosu, nie głosowało 10 osób. To: Adam Cyrański, Barbara Dolniak (nie było jej na sali, nie została ukarana), Paweł Kobyliński, Jerzy Meysztowicz, Mirosław Pampuch, Marek Ruciński, Marek Sowa, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski i Kornelia Wróblewska.
W PSL 12 posłów opowiedziało się za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, przeciw była Urszula Pasławska, dwie osoby nie głosowały." {TUTAJ(link is external)}.

  Taki wynik głosowania wywołał burzę w "totalnej opozycji".  Klub Nowoczesnej ukarał swoich posłów, którzy byli za odrzuceniem tego projektu karami finansowymi po 1000 zł i zakazał większości posłów wypowiedzi medialnych  W efekcie Joanna Scheuring-Wielgus, Krzysztof Mieszkowski i Joanna Schmidt na miesiąc zawiesili swoje członkostwo w klubie Nowoczesnej. {TUTAJ(link is external)}.  Z klubu Platformy Obywatelskiej wykluczono Marka Biernackiego, Joannę Fabisiak oraz Jacka Tomczaka {TUTAJ(link is external)}.

  Do prac w komisji Sejm skierował projekt zaostrzający ustawę aborcyjną.  Nie wiem, czy planowane są jakieś protesty w tej sprawie.

 

Tagi

licznik: 5151 + 0 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze